iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

10.04.2010r pod Smoleńskiem

Tej nocy zgładzono polską mądrość

W cichym katyńskim lesie...

Strzałem w tył głowy

Związane do tyłu ręce,

Zakneblowane usta,

We wspólnym grobie

Legła przeszyta kulami

Polska inteligętna młodzież

Minęło od tego czasu już 70 lat,

Prawda miała zaistnieć

Świat poznać miał kto mądrości kat.

Do Katynia leciał polskiej intelgencji kwiat

Przewodził Im polski prezydent

Ich linię życia przerwała 10.04.2010r o godz. 8:56 "mgła"

Katyńska ziemia jak przed laty

Nasączona polski mądrością krwią.

Piekielna machina rozbita pod Smoleńskiem

Ocalał tylko wieniec-pamięci znak.

Komentarze (0)
Wirus

Dopadł mnie  jakiś wirus. Już od 17 marca czuję się źle. Najpierw zaczełam sie szybko męczyć i byłam słaba. Po jakimś czasie doszedł kaszel -suchy męczący. Sugestia farmaceutki z apteki - powodem mogą być lekarstwa przyjmowane na nadcisnienie. W Wielki piatek czułam sie już naprawdę źle. Doszła temperatura a kaszel stał się duszący. Poszłam więc do mojego lekarza pierwszego kontaktu. Gardło bardzo brzydkie, potrzebny antybiotyk. Przypomniałam sobie o sugestiach mojej farmaceutki i zasugerowałam mojemu lekarzowi, że być może przyczyną kaszlu mogą być przyjmowane leki na nadciśnienie. Napewno nie, usłyszałam w odpowiedzi. Więc wykupiłam antybiotyk i poszłam do domu. Dobrze, że moja najmłodsza jest w domku ze mną i pomogła mi w przygotowaniach przedświatecznych. Popołudniu zamiast do kościoła poszłam do łózka. Niestety czułam się coraz gorzej. W drugi dzień świąt kierdy to odwiozłam moją córeczkę na miejsce zbiórki(wyjeżdżała na warsztaty do Berlina) paqdłam do łózka chora i wykończona. Niestety tego dnia byłam umówiona na spędzenie czasu z moim obecnym partnerem i jego dziećmi. Na nic sie zadłay prośby abym mogła zostać w łóżku. Pojechałam więc do |Niego do mieszkania, ale moje samopoczucie było juz coraz gorsze. \co to za antybiotyk, po którym mi jest gorzej a nie lepiej? W rezultacie we wtorek poszłam do lekarza. Niw było mojej Pani Doktorowej i trafiłam do innej. Koszmar. Ona biedaczka nie mogła rozczytać zapisów w kartotece i ode mnie chorej i zamrakanej lekami kobiety wymagała podania nazw leków które mi ostatnimi czasy saserwowano. Kpina. Za co oni płacą tym "chorym" lekarzom. Rezultat: pani doktor przepisała mi nową porcję leków (nie które powieliła już z otrzymanymi i tylko dzięki przytomności mojego umysłu i wiedzy farmaceutki ich nie wykupiłam) oraz L4 do piątku. W piątek mam iść do kontroli. Leże wiec sobie w łóżeczku i staram się uporać z męczącym kaszlem i niezdefiniowanym wirusem. Jestem juz poważnie zmęczona i coraz słabsza. Oj ta nasza kochana służba zdrowia.

Komentarze (0)
Nic nie dzieje się bez przyczyny

Dzisiaj uslyszłam w telewizji o tym, iż coraz więcej jest rozwodów, coraz mniej par decyduje się na ślub, coraz więcej jest rodzin, które mają tylko jedno dziecko. Co jest przyczyną takiego stanu rzeczy? Wygoda? Przyzwolenie społeczne na zamieszkanie młodych bez ślubu? Lęk przed przyszłością? Odpowiedzialność? Co do rozwodów w znacznym stopniu przyniła sie do tego moda na spotkania integracyjne oraz internet. Może na ilość rowodów ma również wpływ to, że kobiety nie pozwalają sobie na życie w związkach toksycznych. Są silniejsze, bardziej samodzielne. No cóż jest to temat rzeka. Zapraszam do dyskusji.

Komentarze (0)
Związki

Związki pomiędzy dwojgiem ludzi...

Jakie są?

Oparte na przyjaźni i zaufaniu. Marzenie. A może jednak istnieją?

Toksyczne. Jesteśmy razem ze sobą mimo, że strasznie się męczymy w swojej obecności. Spowodowane jest to różnymi względami. Jednym z nich jest zazdrość. Innym brak zaufania. Jeszcze innym brak zrozumienia. A jeszcze innym zupełnie inne podejście do życia. Co zrobić w takiej sytuacji? Żyć dalej ze sobą? A może sie rozejść?

Tak zwane z rozsądku. Wspólne interesy. Ona chce być piękną żoną bogatego męża, On chce mieć piękną żonę.

Oparte na wspólnych zainteresowaniach. Fajne. Nawet jak się pokłócimy pójdziemy razem np. w góry...

W jakim związku żyję? Muszę to przemyśleć.

W jakich związkach Wy żyjecie moje drogie Panie?

 

Komentarze (0)
Pasje, zainteresowania

Wielu z nas ma jakieś pasje, zaineresowania, to co lubi robić najbardziej na świecie. Moja "najmłodsza" chce zostać aktorką. Kocha teatr i taniec. Chodzi na zajęcia studia P w Młodzieżowym Domu Kultury, zajęcia teatralne w szkole, zajęcia z tańca współczesnego. Dzisiaj planując letni wypoczynek, też to brała pod uwagę. Co prawda korci ją wypad z koleżankami nad ciepłe morza, zwiedzanie ciekawych miejsc, ale i Kortowo, gdzie zajęcia w czasie turnusów prowadzą aktorzy ze Studio Bufo. Kurcze żeby mnie było stać na opłacenie tej dzielnej dziwczynie jednej i drugiej formy wypoczynku. No nie to by było możliwe tylko przy wygranej w totolotka. No tak ale żeby wygrać trzeba zacząć grać hihi.

Moje pasje to moja praca - Ustawa prawo zamówień publicznych, sprzedaże oraz zwiedzanie ciekawych miejsc wraz z robieniem zdjęć. Mam tyle planów na zbliżające sie cieplejsze dni. Tak bardzo chciała bym pojechać do Moskwy, Krakowa, Wiednia, Pragi, Rzymu, Watykanu, Berlin, do Hiszpanii... Oj jest trochę tych miejsc. Może kiedyś uda mi się kupić wypasiony aparat fotograficzny. Zrobiłabym takie zdjęcie zachodu słońca w Łebie, że szok. Albo zdjęcie wschodu słońca z okolic Strzechy Akademickiej. Oj tak, o swoich pasjach i marzeniach mogłabym pisać godzinami.

Ciekawe jakie Wy moje drogie Panie macie swoje pasje, zainteresowania, marzenia.

Komentarze (0)
Samotne weekendy

Zaznaczam, że to nie dotyczy mojej osoby.Mam jednak wiele znajomych osób płci obojga, które w tygodniu kwitną, są pełne werwy, zapału, są wesołe i szczęśliwe. Jednak gdy nadchodzi weekend stają się samotnymi mrukami. Wiele łez wylanych i marzeń niespełnionych. Wielu z nich ucieka w życie wirtualne. Dobrze jak tylko uciekają w portale społecznościowe typu onet ludzie, nasza klasa, iWomen, orbitoruń itd, itp. Są też blogi, fora, gdzie można  rozwijać swoje zainteresowania, zdobywać wiedzę oraz porozmawiać o swoich zainteresowaniach. Gorzej jednak gdy zaczynają szukać na siłę towarzystwa płci przeciwnej na czatach, w portalach społecznościowych typu Sympatia, Ilove itp Dlaczego? Stają się łatwym łupem dla naciągaczy i oszustów matrymonialnych.

Dziwny stał się ten obecny świat.

Interenet to i ułatwienie, ale i zagrożenie.

Samotnicy weekendowi może jednak zrozumiecie, ze obecnie samotne wyjście do teatru, kina, na koncert to nie wstyd. Ja wielokrotnie wychodziłam sama np na koncerty jazzowe. Teraz też spotykam samotne osoby, gdy z moim lubym bywam w przybytkach kultury.

Pozdrawiam i zyczę miłego weekendu.

 

 

Komentarze (3)
Najmłodsza córeczka

Mam troje dzieci: 26,25 i 16 lat. Sama od 8 lat wychowuję moje skarby. Moja najmłodsza córeczka dostała list pochwalny od dyrektora szkoły. Za co? Za wzorową postawę uczniowską i co mnie napawa największą dumą: za pomoc innym uczniom. Kocham Ją i jestem z Niej taka dumna. Musze ostro pracować aby zarobić na wakacje dla niej.

Komentarze (3)
Życie

Przepraszam Wszystkich, których komentarze zostały usunięte wraz moimi wpisami.

Powód?

Życie.

Są ludzie, którzy czerpią radość z "dokopania" innym. Czują się lepszymi, gdy pokazują inność innych. Moje wpisy w godzinach pracy. Może to mój błąd. Zamiast papieroska, plotkowania, czerpania radości z niepowodzenia innych itp... pisałam sobie na blogu. No cóż  nie podobało się to innym - tym lepszym. Nigdy moja praca na tym nie ucierpiała.

I jeszcze jeden aspekt tej sparwy, który spowodował usunięcie wpisów. Byłam w nich szczera. Przeraziło mnie to, że czytają to osoby, które chciały mi zaszkodzić.

Oj, chce mi się w tym momencie złorzeczyć, ale.... ale nie upodobnie się do nich, nie. Nie mogę. Mam córeczkę dla której pragnę być wzorcem. Kocham ją ponad wszystko!!!!

Komentarze (1)
Najnowsze wpisy
2010-04-23 00:49 10.04.2010r pod Smoleńskiem
2010-04-08 12:20 Wirus
2010-03-13 01:58 Nic nie dzieje się bez przyczyny
2010-02-25 22:16 Związki
2010-02-23 19:44 Pasje, zainteresowania
Najnowsze komentarze
2010-02-21 22:38
marietka:
Samotne weekendy
No i właśnie....Podobnie jest w innych mediach ;) Pisałam kiedyś o swoich "amantach" sprzed[...]
2010-02-21 20:06
jagoda64:
Samotne weekendy
Abyśmy się dobrze zrozumiały. Ja nie potępiam portali społecznościowych, ale wiem z[...]
2010-02-20 20:24
marietka:
Samotne weekendy
Hm.....hmmmmmm;) no, a co, gdy w mieście nie ma prawie ( poza kinami) propozycji kulturalnych[...]
Kategorie
Ogólne
Archiwum
Rok 2010